|
Reklama
|
Komentarze:
Zmęczony
IP: 62.87.235.92 Data dodania: 2007-06-24
Jestem już po 2-klasie, i wiem ze ost. rok zleci mi bardzo szybko. Mimo tego, iż Płatek nie uczy już w tej szkole ( cudowna zamiana wychowawcy na pani Jęczalik), nauczyciele bardziej jak do nauczania, nadają sie do ,,uczenia" ich normalnego postępowania w życiu, wiem że będzie mi żal gdy czas mojej edukacji w Koperze dobiegnie końca.
Można przeżyć w tej szkole po cichutku, będąc nie zauważonym, nie mając pretensji do nikogo, ja jednak radziłbym walczyć o swoje, bo po odbiorze świadectwa maturalnego (miejmy taką nadzieję) satysfakcja jest dużo większa...
Elo
IP: 83.22.230.251 Data dodania: 2007-05-30
rudera
Matura 1994
IP: 83.29.231.118 Data dodania: 2007-03-27
Było również kilka osób z tego rocznika, choć bardzo mało. Nas też uczyła prof. Okolus. Ironia, dystans do siebie i świata, gorzki żart - taka właśnie była. Nie zależało jej na tym, żeby ją polubić. Nie po to w końcu jest nauczyciel - jego zadanie to nauczać i wychowywać. I tak postępowała, sumiennie, konkretnie, bez niepotrzebnych ozdobników i sztucznego bratania się, którego brakowało niektórym innym nauczycielom. Była "jakaś". Teraz kilkanaście lat po maturze mogę powiedzieć, że pamięta się tych nauczycieli, którzy mieli osobowość, bez względu na to, czy się ich lubiło, czy nie. Szkoda kobiety.
Matura 1994
IP: 83.29.231.118 Data dodania: 2007-03-27
Było również kilka osób z tego rocznika, choć bardzo mało. Nas też uczyła prof. Okolus. Ironia, dystans do siebie i świata, gorzki żart - taka właśnie była. Nie zależało jej na tym, żeby ją polubić. Nie po to w końcu jest nauczyciel - jego zadanie to nauczać i wychowywać. I tak postępowała, sumiennie, konkretnie, bez niepotrzebnych ozdobników i sztucznego bratania się, którego brakowało niektórym innym nauczycielom. Była "jakaś". Teraz kilkanaście lat po maturze mogę powiedzieć, że pamięta się tych nauczycieli, którzy mieli osobowość, bez względu na to, czy się ich lubiło, czy nie. Szkoda kobiety.
Ma[Ma]`03
IP: 82.177.118.166 Data dodania: 2007-03-26
Już prawie tydzień minął od śmierci Pani ''O'', a ja wciąż nie mogę uwierzyć, że to się naprawdę stało. Dzień jej pogrzebu był dla mnie straszny, nie tylko ze względu na to że straciliśmy (4c`03) naszą nauczycielkę i wychowawczynię, ale również przez to, że moja przyjaciółka straciła matkę, mój stary kolega teściową, a towarzyszka zabaw mojego syna - babcię (ona będzie może najmniej pamiętać Renatę, ale my nigdy jej nie zapomnimy). Pani ''O'' była wyjątkowa na swój sposób, z tym każdy się zgadza. Nienawidziłam ją, ale starałam się to ukrywać. Ona nie przepadała za mną i nie ukrywała tego :-) (jedyne, co mogło mnie zmusić do wstawania o 5:20 rano przez 4 lata to świadomość, że polski jest na pierwszej lekcji, albo, że i tak usłyszę "P...! Gdzie byłaś na pierwszej godzinie?!") Ale wiedziałam, że ona miała jakiś cel w tym, co z nami wyprawiała. Po prostu uczyła nas jak skorzystać ze zdrowego rozsądku. Cieszę się, że zdążyłam to docenić jeszcze za jej życia, bo inaczej żałowałabym, że tak się nie stało. Dzięki, Renato, że przez twoje gnębienie mnie, pomogłaś mi "w końcu wypłynąć" (jej słowa z rozdania świadectw maturalnych). Nieraz po liceum chciałam z tobą porozmawiać. Teraz żałuję, że nie wstąpiłam na kawę, kiedy mnie zapraszałaś. Myślałam sobie, że będzie jeszcze niejedna okazja. Myliłam się tak bardzo. Czas tak szybko płynie i ty tak szybko od nas odeszłaś... Ale nigdy z pamięci 4c. Do zobaczenia "Tam"!
Aha. Do "zdziwiony": tobie też przydałoby się trochę zdrowego rozsądku: jak nie wiem o co chodzi to się nie wypowiadam.
Indhira 1999-2003
IP: 81.15.192.140 Data dodania: 2007-03-26
Pozdrawiam serdecznie cala klase IV c! Z radoscia czytam mile wspomnienia o naszej wychowawczyni i ze smutkiem te mniej mile. Niemniej, pragnelabym podziekowac Jej za wszystko czego mnie nauczyla, za to ze dzieki Niej potrafie ulozyc kilka zdan bez bledu stylistycznego (przynajmniej tak mi sie wydaje)... Przez cale liceum poprawiala moje prace, szczegolnie pod wzgledem stylu, bo byl - przyznaje sie szczerze - fatalny... Zaluje tylko, ze nie zdazylam podziekowac jej osobiscie! Jestem dumna z tego, ze to wlasnie Ona byla moja wychowawczynia i zaluje ze tylko kilkanascie osob z naszej klasy przyszlo ja pozegnac, a co najciekawsze, byly to wlasnie te osoby, ktorym dala najbardziej popalic...(pozdrawiam tych, ktorzy chcieli ale nie mogli) I chyba wlasnie w tym tkwil jej geniusz
Nie zapomne do konca zycia...
ania.human 1999-2003
IP: 89.97.35.76 Data dodania: 2007-03-22
Wczoraj dowiedziałam się o śmierci naszej ukochanej "Cioci Reni". Jest mi potwornie smutno, tym bardziej, że nie będę mogła wrócić na czas do Polski, żeby móc Ją pożegnać. Żałuje bardzo, że nie zdążyłam Jej podziękować za wszystko, a przecież zawdzięczam jej bardzo wiele. Była jedną z Tych nauczycielek, o których pamięta sie przez lata, które mają wpływ na przyszłe wybory życiowe nas samych. Wpajała nam nie tylko wiedzę, ale również rozliczne wartości moralne. Każdy z nas pamięta do tej pory lekcje z "Ciocią Renią", pełne ironii, sarkazmu. Dzięki Niej my sami również nauczyliśmy się patrzeć z dystansem na rzeczywistość. Wszystkim nam będzie Jej bardzo brakowało. A lata spędzone w liceum były jednym z najlepszych okresów w moim życiu i były tak bardzo znaczące w dużej mierze dzięki Niej...
Maja. Human 1999-2003
IP: 195.144.9.29 Data dodania: 2007-03-22
Kto by przypuszczał......tak się jej baliśmy,czasem nienawidziliśmy,a teraz tak smutno gdy odeszła.....Takich ludzi się nie zapomina.Już sam fakt,ze nazwisko Renaty Okolus pojawia się wielokrotnie na tej stronie,świadczy o tym,że nie była zwykłym nauczycielem.Jej słowa raniły,ale dzięki temu jestem silniejsza,Jej sarkastyczne podejście do ludzi i świata bolało,ale dzięki temu patrze na świat w sposób bardziej dojrzały.Sądzę,że gdyby nie Ona,moje życie byłoby uboższe. Wspominając Jej słowa:"Pieczarka ma więcej szarych komórek niż wy",mam nadzieję,że teraz jesteśmy już na tyle dojrzali by spojrzeć na siebie i na naszą Ciocię Renię z perspektywy czasu i powiedzieć, to były wspaniałe lata!Nie zdążyłam zrobić tego osobiście ale......Pani Profesor,dziękuję:)
moniqe. human 1999-2003
IP: 83.22.177.208 Data dodania: 2007-03-21
20. 03. 2007 zmarła Renata Okolus. Polonistka,doskonały pedagog, wychowawczyni kilku pokoleń młodzieży kopernika. Nasza "ciocia Renia"- choć w tym powiedzeniu pobrzmiewała spora nutka sarkazmu. Nie była dla nas jak ciocia, raczej jak surowy ojciec, ale wielu z nas zawdzięcza właśnie Pani Renacie spory kawał moralnego kręgosłupa. Ironicznie i dosadnie komentowała szkolną rzeczywistość i nasze uczniowskie wybryki. Miała mocny charakter, rzadko się usmiechała..ale pod tym twardym pancerzem mieściło się wielkie serce, i spora pedagogiczna empatia. Jest jedną z tych nauczycielek, o których pamięć tak długo będzie trwać, dopóty po świecie chodzić będą jej uczniowie. Osierociła kilka pokoleń licealistów, niegdyś nerwowo zjadających paznokcie pod salą 72. Dla wielu z nas pozostanie autorytetem i wzorem Nauczyciela- surowego, ale sprawiedliwego. Trzymała się własnych zasad i umiała je twardo respektować. Wielu zaraziła pasją literatury. A oprócz tego zdrowym rozsądkiem. Być może teraz nasza "Ciocia Renia" rozstawia po kątach wszystkich, którzy razem z nią odeszli już "TAM". I chwała jej za to. W każdym wymiarze musi być ktoś, kto potrafi zaprowadzić porządek.
"Jedyne, co się musi to umrzeć" powtarzała nieraz. A teraz my musimy o Niej pamiętać. Żeby dla nas- jej uczniów nie umarła nigdy.
Jacek'75
IP: 83.16.108.118 Data dodania: 2006-11-19
Spędziłem tutaj 4 lata. Dobre lata. 1971-1976. Zaczynaliśmy w dużym Koperniku, „niestety” od 2-giej klasy w „małym”. To, że był mały to po latach okazało się dobre. Małe klasy (po 2 na rodnik), czyli 8-9 klas, wszyscy się znają. W roku po 2-3 wycieczki, 1-3 rajdów. Potem spływy na Wigrach i Kanale Augustowskim, Bieszczady, Pieniny, Karkonosze itd. Czasami się uczyliśmy, często intensywnie. Było biednie, ale chyba dobrze. Nie wiem jak inni, ale Nasza Klasa spotyka się co 5 lat (od początku). Sądzę, mimo spotkania z wieloma ludźmi i nawiązania wielu znajomości, nadal najbardziej możemy liczyć na siebie, na przyjaciół z Jednej KLASY.
smyrdek
IP: 82.158.235.104 Data dodania: 2006-10-29
Fajny campus
Asia
IP: 87.105.121.56 Data dodania: 2006-09-18
Pozdrawiam wszystkich co sie w niej uczyli, ucza i uczyc beda:) a szczegolnie rocznik 86' klase 3c :). W szkole bywalo raz lepiej, raz gorzej... to gorzej to w gruncie rzeczy przez ilosc nauki czasami...np. historii...Najlepiej wspominam prof. Płatka:), dzieki ktoremu nadal czasem tesknie za jezykiem polskim (moze tez dlatego, ze obecnie na studiach nie posiadam ;P ). Uwazam, ze to swietny nauczyciel, mimo ze nie zawsze bylo o wierszach:P...co mi akurat pasowalo, ze wzgledu na duza ilosc polskiego w tygodniu:). Nalezy zwrocic uwage na to, ze po jakims czasie przyzwyczail sie do znikomej ilosci osob w klasie, ktore akurat na dany dzien przeczytaly zadana lekture:). Na zawsze zapamietam ostatnia lekcje, na ktora wszystkie dziewczyny weszly ubrane na czarno, ze swieczkami itp...to byl odjechany pomysl:P...poilismy sie:P, zajadalismy ciasteczkami, a nasz nauczyciel puszczal nam ostatnie wystepy swoich ulubionych zespolow...Mimo, ze prof. Platek sie czasem na nas strasznie wkurzal, to bylo widac, ze mu na nas zalezy i ze nas lubi:) Pozdrawiam tez Prof. Wojtas ( mojego wychowawce) i Ciapka, ktorego warto wyroznic za oddanie swojej pracy.
Komentarze na tej stronie są moderowane przez automat, a potem przez autora zdjęć.
Usuwane są wpisy, które nie komentują samej fotografii, zawierają spam, adresy URL, obrażają osoby, naruszają polskie prawo, są przejawem agresji, braku kultury, nietolerancji, mają zbyt dużo powtarzających się liter, zawierają wulgaryzmy.
|