foto strykowski | portfolio
Koniec meczu - pożegnanie
Koniec meczu - pożegnanie
Komentarz:

Ewelinka
IP: 83.5.172.81
Data dodania: 2008-08-13
Kasiu jaka minoka :):):) Super :):) :* Pozdrawiam :):)
Reklama
Wszystkie wypowiedzi tego autora:

Ewelinka
Data dodania: 2008-08-13
Kasiu jaka minoka :):):) Super :):) :* Pozdrawiam :):)
ewelinka
Data dodania: 2007-10-24
CUDOOOOOOO!!!
Ewelinka
Data dodania: 2007-08-08
Wiewióreczka Przepiękna
Ewelinka
Data dodania: 2007-08-08
Wiewióreczka Przepiękna
Ewelinka
Data dodania: 2007-08-08
Wiewióreczka Przepiękna
ewelinka
Data dodania: 2007-07-23
cudny ten bociek
ewelinka
Data dodania: 2007-07-20
ładne oczka zielone
Ewelinka
Data dodania: 2007-04-30
Sliczy. . . . . Ja tez mam bobasa ...Brata:*:*
ewelinka
Data dodania: 2007-04-09
tchorzofetki są słodkie:(
Ewelinka
Data dodania: 2007-03-30
Ewelinka
Data dodania: 2007-01-21
marze o tym zeby tam byc...
Ewelinka
Data dodania: 2006-11-14
jest ładny i tyle :P
Ewelinka
Data dodania: 2006-10-12
Fretka jest trudna w hodowli. Do końca się jej nie oswoi, można nad nią zapanować, ale powiedziałabym, że do 50%. Drugie 50% to jej niezależność, niespożyta energia w dążeniu do celu, chodzenie własnymi ścieżkami. Fretkę nauczysz reagowania na imię, ona mową ciała pokaże Ci, czego chce. Nauczysz ją korzystania z kuwety - ale na pewno będzie to w miejscu, które ona wybierze. Przywykniesz do kuwet w całym mieszkaniu, jeśli będziesz chciał fretkę trzymać poza klatką - albo przeznacz dla niej osobny pokój. Trzecie wyjście to sprzątanie rezultatów i stoicki spokój. Fretka w zasadzie jest bezgłosa, więc swoje niezadowolenie czy strach okazuje gryzieniem lub syczeniem. Zadowolona fretka biega i "guga", urządza szaleńczy taniec po obudzeniu (taniec św. Wita). Kiedy nauczysz się języka fretki, będziesz wiedzieć, czego od Ciebie oczekuje. Musisz przyjąć jako pewnik, że fretkę kocha się taką, jaka jest - z wszystkimi wadami i zaletami - albo nie bierze sie takiego utrapienia na głowę. Naprawdę trzeba mieć trochę nie po kolei w głowie, żeby wziąć takie zwierzę do domu :). Fretka to żywioł, to zamieszanie, to tornado, to chaos - ale jedynie wówczas, kiedy jej to umożliwisz. A jednak się ją kocha - mimo wszystko, i wszystko się jej wybacza. Naprawdę nie można inaczej - i tyle. Fretka wytknie Ci wszystkie Twoje "zapomnienia", bałaganiarstwo, każdą chwilę Twojej nieuwagi wykorzysta w swoim, frecim celu. I nic jej nie zrobisz, zaakceptujesz. Popatrzy na Ciebie słodko i niewinnie - i złość Ci przechodzi. To przecież nie Michała wina, że zapomniałam odsunąć krzesło i umożliwiłam zrzucenie mu dysku na podłogę. On tylko chciał zobaczyć, jak "to" spada, fizyk-amator, grawitację mu się zachciało sprawdzać. Fretka jest trudnym zwierzęciem, bardzo kochanym, słodkim, zabawnym - ale przy niej trzeba mieć oczy dookoła głowy, trzeba przewidywać jej poczynania, zapobiegać zniszczeniom. Fretka ma niesamowitą fantazję i upór w dążeniu do celu. Kiedy zostawisz przysunięte krzesło - wejdzie na biurko i pozrzuca wszystko, co na nim jest. Zapomnisz zamknąć szafkę z art. spożywczymi - już tam będzie fretka i wszystko totalnie wymiesza. Zostawisz kubek z piciem - bądź pewien, że znajdzie się na podłodze a wszystko wokół będzie pozalewane. Otworzysz szafkę czy lodówkę - będzie tam od razu chciała wejść fretka aby robić swoje porządki. Kiedy jesteś czymś zajęty o freciszon gdzieś słodko śpi, patrz co jakiś czas pod nogi, bo może być koło nich - nie ma przy fretce 100% pewności, chyba że np. podczas porządków jest ona zamknięta w klatce. Fretka uwielbia zjadać kołnierze gumowe pralek (nigdy nie pierz, zanim nie sprawdzisz, czy w pralce nie ma fretki), przyciski z pilota TV. Znajdzie każdą dziurę, której nie załatasz, wejdzie Ci do każdej nie zamkniętej (nie zabezpieczonej przed fretką) szafki i wyrzuci z niej wszystko - taka jest fretka. Nawet to, na co fretka do tej pory nie zwracała uwagi, stanie się celem jej pazurków. Uwielbia drapać fotele, kopać w wykładzinie. Mój Michaś jest niesamowicie konsekwentny w rozkładaniu klepki parkietowej - a ja ze stoickim spokojem klepkę kleję. Nie za bardzo mi się chce wbijać 16 800 gwoździ, niech chłopak też ma zajęcie. Przynajmniej nie usiłuje w nocy wydostać się przez okno. Chociaż - nie jestem tego pewna do końca. Jak dotąd co noc Michaś ciężko pracuje nad parkietem, nic dziwnego, że potem przez cały dzień śpi :)) Charakterek też ma - zabronisz jej czegoś, to jak się na Ciebie zezłości, potrafi narobić Ci na dywan patrząc Ci niewinnie w oczy. Jeśli będzie chciała, celność trafień do kuwety będzie 100%, jeśli nie - czeka Cię sprzątanie kup z wszystkich kątów, gdzie dojdzie kuperkiem. Fretkę po prostu trzeba pokochać taką, jaka jest, bo niczego się na siłę z fretką nie zrobi. Bez zaakceptowania inności fretki, bez przymykania oczu na jej wady nie ma mowy o tym, by mieć ją w domu. Po prostu nie kupuje się takiego zwierzęcia. Fretka wymaga dużo cierpliwości, dużo czasu poświęconego jej, wspólnych zabaw - ale i stanowczości. Trzeba opanować jej skłonności do gryzienia, umieć przewidzieć jej wyskoki, zabezpieczyć mieszkanie żeby nie zrobiła sobie krzywdy i nie weszła np. za zlew lub do muszli w ubikacji. I tak w sumie wszystkiego nie zabezpieczysz - bo to, co dzisiaj nie stanowi jej zainteresowania, jutro okaże się najlepszą zabawą. Trzeba ją zaakceptować - za umożliwione jej zniszczenia, za ekspansywność, za zabrudzanie kątów, za godowy zapaszek, za indywidualność. Fretka to po prostu zwierz z charakterem - i to my wzięliśmy ją do swego domu. Trzeba wiedzieć dużo o zwierzęciu, jakie bierze się do swego domu, jak się ono zachowuje, jakie ma upodobania, aby potem nie było problemów. W sklepie zoologicznym mówiono o jakimś durnym babsku, które oddało fretkę, bo: "nie potrafiła nauczyć jej załatwiania się do kuwety i bicie nic nie pomogło". Tak zachowuje się myślący człowiek?? Tej pani należałoby się porządne bicie, skoro uważa je za metodę wychowawczą. Na pewno fretka ją pogryzła w odwecie - i dobrze jej tak! Fretka jest czystym zwierzęciem, załatwia się do kuwety, ale jeśli Cię będzie chciała ukarać albo kiedy będzie śpiąca to załatwi się obok kuwety. I to też trzeba zaakceptować. Fretka wymaga dużo uwagi, dużo miłości i cierpliwości. Spokój, delikatność, stanowczość - ale nie krzyki i bicie. Każda fretka na początku Waszego wspólnego życia będzie gryzła, każda okazuje niepokój, niezadowolenie - ale głaskaniem, pieszczotami, spokojem, umiejętnością przewidywania można fretkę "w jakiś sposób" wychować. Do tej pory, kiedy Michaś chce coś psocić, parskam na niego, to jest nasz sygnał "nie wolno". Tak oduczałam go gryzienia, tak wyrażałam dezaprobatę, kiedy chciał załatwić się koło kuwety, teraz sygnalizuję mu, kiedy przedobrza w szaleństwach, kiedy chce wykąpać się w zlewie razem z naczyniami. To działa, w połączeniu ze stanowczym ale łagodnym sprowadzaniem delikwenta "do parteru", kiedy np. chce spróbować mojego jedzenia i wdrapuje się na stół. Nigdy nie dostał prztyczka w nos, klapsa, metodą wychowawczą było parskanie, głośne "nie wolno" i ew. kwarantanna w klatce. Cały czas jest przy mnie, ze mną, śpi na mojej ręce, kiedy siedzę przy komputerze albo koło mnie w fotelu, kiedy np. czytam czy oglądam TV - aż muszę go bardzo śpiącego wsadzić do klatki, bo inaczej nic nie mogłabym zrobić. W zabawie delikatnie łapie mnie ząbkami, przy wspinaniu się po mnie lub przy skokach czasem zdarzy mu się mnie podrapać, to sygnał że już za długie pazurki, które pozwala sobie bez przeszkód obcinać. Należy również zaakceptować atakowanie nóg i ściąganie z nich skarpetek - teraz w okresie godowym znowu się trochę nasiliło - ale fretki w ogóle uwielbiają podgryzać gołe nogi - należy nie dopuszczać do mocniejszego gryzienia, jak również zaopatrzyć się w zapas skarpetek, aby można było potem dobrać pary :).
Ewelinka
Data dodania: 2006-05-11
Pyszne !!!!!!!!
ewelinka
Data dodania: 2006-03-27
śliczne dzidzi!!!:-D
powrót do góry
Zdjęcia, Zdjęcia, kwiaty, Fotografie, ERP, pozycjonowanie stron, Zdjęcia dzieci, Bielsko - Biała
Zdjęcia i fotografie kojarzone są ze słowami: koniec meczu - pożegnanie z przeciwiczkami radość, zadowolenie siatkarki Magdalena Śliwa