polka
a to zależy. Właściwie to nie, bo nie korzysta bezpośrednio z tego co wyprodukował sobie jakiś inny organizm, tak jak np. tasiemiec czy wsza, ale trochę tak bo kozysta z tego co inni po sobie zostawią. W sumie nie gryzie, więc nie powinna nas obchodzić, ale bywa uciążliwa jak natrętny znajomy. Włazi tam gdzie nie trzeba i zostawia po sobie brzydkie ślady. Co do przenoszenia chorób to nie byłabym aż tak strachliwa. Tak myślę, że żeby się czymś zarazić trzebaby zjeść chyba porządną łyżkę tego owada.
Ale są też pozytywne strony insekta. Jej larwy rozwijają się najczęściej w odchodach zwierzęcych i tym się żywią. Może to obrzydliwe, ale na pewno stanowi istotne ogniwo w łańcuchu pokarmowym. jak jej zabraknie to kto będzie to rozkładał? Pewnie trzeba będzie wynaleźć jakieś chemikalia. Może wato się zastanowić, nie?
to na ra. Polka