| Dorota Świeniewicz - zdjęcie, fotografia |
|
Komentarz: Natalia.
IP: 83.4.193.161 Data dodania: 2009-08-11
Hey, jest mi bardzo przykro, że podjęłaś się odejsca z drużyny.
Gram w siatkówkę dwa lata.
I uważam, że jestem dobra, ale nie najlepsza. Staram się aby drużyna, która jest w mojej klasie grała na bardzo wysokim poziomie, bo jestem kapitanem drużyny i chce dla nich jak najlepiej.
Ale one tego nie doceniają, i zawsze jak im zwrócę uwagę , albo powiem, że bardzo dobrze im dziś szło, albo, że mogło byc lepiej, że tak niech odbierają i w ogóle, to krzyczą na mnie. Ja wiem, że nie jestem panią od w-fu i nie powinnam ich pouczać, ale chce dla nich jak najlepiej. Jestem zawizięta i dążę do tego co sobie wyznaczyłam, nigdy się nie poddaje, a na zwodach zawsze mobilizuję nasz zespół. Moja klasa no raczej dziewczyny wolą siatkówkę, ale wydaje mi się, że mojej winy ten sport, stał sie dla nich nie przyjemnością, ale czymś w co nie chcą grać.
Ale mimo tego, kiedy mamy ćwiczenia z siatkówki, jestem zawsze z tą samą dziewczyną, i mimo tego, że czasami się o coś poprztykamy, umiemy się dogadać. Ale zauważyłam, że dziewczyny kolegują sie ze mną dla tego, że gram z nimi w siatkówkę.
A dwie, nie lubią mnie dla tego bo jestem dobra, i wiem o tym, i nie tylko ja, bo nauczyciele ze mną rozmawiali na ten temat, że powinnam iść do klubu, powinnam coś z tym zrobić!
I owszem robię, zaczynam od września. Klub MOS Wola Warszawa.
Z jedną z tych dwóch dziewczyn, byłam na zawodach z 3 klasami w siatkówkę, lecz Karolina - bo tak ma na imię moja koleżanka - nie radziła sobie i szybko się denerwowała i rzadko byłą na boisku, a jak już była to czasami była dla wszystkich nie miła, nie koncentrowała się na grze, tylko na komentarzach innych osób, które były na trybunach.Nie umiała się dogadać zbytnio z dziewczynami, z 3 gim. Karolina gra naprawdę dobrze. Dostałyśmy się na Warszawę. Grałysmy dwa mecze, jeden wygralyśmy drugi, nie. Dostałyśmy się dalej, ale już było trudnej, grałyśmy z klubami, ale Karoliny nie było. Teraz kiedy dowiedziała się ona że ja dostałam stypendium sportowe,była jakoś nie zadowolona, chociaż ona też je dostała. Byłam z niej i z siebie zadowolona, i to bardzo, już nie wspomnę o moich rodzicach!
Byli zachwyceni.
2 miejsce oraz puchar zdobyłyśmy na zawodach mikołajkowych ! Przyszli moi rodzice byli super ! I jeżeli dalej tak pójdzie , i będę miałą wsparcie w rodzinie, i w innych wytrwam i może dostanę się.
Ale sama nie będę chodziła do tego klubu, będę tam chodziła z Karoliną - inną, moja przyjaciółką. On ma 17 lat a ja 14 i mam 172 cm wzrostu, on 170. On jets bardzo dobra, i to ona mnie uczy jak dobrze grac i w ogóle.! Mam nadzieje ze razem osiągniemy to czego chcemy !
A Ty trzymaj się, i nie przejmuj sie tym co wypicują o Tobie inni.
Z poważaniem Natalia.
|
| Reklama |