Ten kot przypomina mi kicię mojej cioci - Kubusia. Jako jedyny z kociej trójki (bo jest jeszcze Mafia i Junior) się mnie nie bał. Kiedyś jak leżałam w hamaku to wskoczył mi na brzuch, usadowił się i tak sobie leżeliśmy... Tylko on nie tyle leżał co spał! Ale niestety... Był najstarszy z kociego tercetu. Od początku był trochę schorowany... i nie ma już go. Odszedł(...). Na prawdę, jakbym widziała Kubusia. :(